W świetle przyjętej na zakończonym właśnie szczycie NATO w Lizbonie nowej strategii obronnej Sojuszu, kapitalnego znaczenia nabiera realizacja polskigo projektu Tarcza Polski – wielowarstwowego kompleksowego rozwiązania systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej naszego kraju stanowiącego element systemu bezpieczeństwa zbiorowego i obrony NATO i Europy. Zgodnie ze strategią NATO amerykańskie systemy przeciwko rakietom balistycznym dalekiego zasięgu zainstalowane w Europie mają być połączone z systemami narodowymi. Dokładnie takie były i są założenia projektu Tarcza Polski, wokół którego konsolidują się podmioty polskiego przemysłowego potencjału obronnego. Tarcza Polski to narodowe uzupełnienie o systemy średniego, krótkiego i bardzo krótkiego zasięgu, zdolne do zwalczania pozostałych zagrożeń z powietrza, jak np. małe samoloty bezzałogowe, obiekty niskolatające, bomby kierowane, szeroko pojęte statki powietrzne, w tym helikoptery i myśliwce, o której mówią zapisy strategii NATO.
Bez wątpienia odzwierciedleniem priorytetowej roli obrony przeciwlotniczej dla SZRP jest Program operacyjny MON “Systemy obrony powietrznej i obrony przeciwlotniczej” – pozyskanie i modernizacja przeciwlotniczych zestawów rakietowych i artyleryjsko-rakietowych w latach 2009÷2018, który pozwoli na zwiększenie skuteczności obrony powietrznej oraz uzyskanie zdolności zwalczania nowych środków napadu powietrznego celem zapewnienia wymaganego poziomu osłony z powietrza.
Należy pamiętać, iż mówiąc i mając na myśli potencjał obronny NATO, mówimy o narodowych potencjałach państw sygnatariuszy Sojuszu. Tak więc, nowa strategia Paktu, to nowe wyzwanie dla naszego kraju, to nowe obowiązki obronne.
Tarcza Polski to inicjatywa przemysłowa, która polega na zbudowaniu nowoczesnego, kompleksowego systemu obrony przeciwlotniczej dla naszego kraju. Genezą powstania tego pomysłu jest aktualny stan systemów obrony powietrznej, które który niebawem, bo pierwsze jego części – system opl, już w styczniu 2011 roku, zakończą czas swojego życia. Następne części systemu będą kończyć swój resurs do 2018-2020 roku.
Już dziś zatem powinniśmy myśleć o tym, co je zastąpi. Zmieniła się bowiem sytuacja polityczna naszego kraju – jesteśmy członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i Unii Europejskiej – powinniśmy zatem pomyśleć o dostosowaniu standardów uzbrojenia do nowej sytuacji politycznej, w tym nowoprzyjętej strategii.
Tarcza Polski wychodzi naprzeciw tym wyzwaniom, gdyż jest rozwiązaniem, które wykorzystuje w swych założeniach krajowy potencjał przemysłowy oraz krajowy dorobek w tej dziedzinie, a jest on spory. Nasz przemysł radiolokacyjny i systemów dowodzenia ma dorobek ponad 55 letni. Warto wiedzieć, że historia broni przeciwlotniczej w Polsce jest dużo dłuższa – w bieżącym roku mija 92. rocznica funkcjonowania wojsk przeciwlotniczych. Jest to zatem spory dorobek, który daje asumpt do tego, by mysleć o obronie i o przyszłości swojego kraju, tak jak robili to nasi ojcowie i dziadowie. Tym bardziej, że sytuacja geopolityczna jest obecnie zupełnie inna – pojawiają się nowe zagrożenia, w których udział zagrożeń powietrznych jest dominujący.
System obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej jest sprawą złożoną. Z jednej strony w Europie i Polsce są już rozmieszczone amerykańskie rakiety Patriot, ale pojawia się problem, czy można zbudować system w oparciu o jeden tylko ośrodek ogniowy? To tak, jakby chcieć budować polską motoryzację w oparciu o jeden typ samochodu. Parametry predysponują rakiety Patriot do ściśle określonego zakresu ich wykorzystania. System obrony przeciwlotniczej służy także do bezpośredniej obrony obiektów oraz osłony wojsk, gdzie wymagany jest trochę inny sprzęt do spełnienia tych warunków bezpieczeństwa i do odpowiedniego zabezpieczenia. Należy tu wziąć pod uwagę np. kwestie mobilności przemieszczających się wojsk oraz odpowiedniego dostosowania do tej sytuacji rakiet i systemu obrony, które muszą nadażać za poruszającymi się formacjami w tym samym momencie, towarzyszyć im w natychmiastowej dyslokacji – temu wszystkiemu musi sprostać odpowiednio szybki, mobilny system. Rakiety Patriot mogą być jednym z elementów systemu obrony, nie spełniają jednak roli zadowalającego rozwiązania kompleksowej obrony powietrznej Polski, polegającego na obronie przestrzeni powietrznej od najniższej warstwy, najniższego zasięgu, aż po zasięg operacyjny. Taka zaś idea przyświeca systemowi Tarcza Polski i w związku z tym, jest on właśnie rozwiązaniem kompleksowym.
Historia, zarówno wojska, broni, jak i radiolokacji polskiej jest dosyć długa i nie bagatelna. Dużo udało się osiągnąć w tworzeniu i funkcjonowaniu obecnego systemu obrony przeciwlotniczej, który bazuje na polskich rozwiązaniach i osiągnięciach. Efektorami, czyli środkami wykonawczymi, są rakiety – co prawda, produkcji radzieckiej, ale wszystkie te systemy są spięte w system narodowy, którego elementy dowodzenia i rozpoznania opierają się na dokonaniach krajowych. Przez ponad 50. laty zbudowaliśmy własny przemysł radiolokacyjny, własne systemy dowodzenia i kierowania obroną przeciwlotniczą, które wykorzystują systemy rakietowe do niszczenia celów. Do tego systemu należą nie tylko rakiety, ale też artyleria lufowa, zestawy mobilne, przenośne, ręczne wyrzutnie rakietowe. W polskim systemie te elementy mogą być dowodzone z jednego punktu. Stąd dane o pozycji celów oraz rozkazy i zadania przekazywane są do innych elementów systemu drogą elektroniczną. Systemy, które oferujemy są na dobrym, europejskim, a w pewnych wybranych elementach na poziomie światowym.
Grupa Bumar we współpracy z innymi partnerami – przedstawicielami polskiego przemysłu obronnnego, w oparciu o wieloletnie doświadczenia, chce zbudować narodowy, kompleksowy system osłony przeciwlotniczej, współpracujący z systemem NATO i UE. Inne kraje od dawna korzystają z polskich technologii w dziedzinie obrony przeciwlotniczej – Bumar od lat eksportuje systemy opl za granicę – dlatego należy z tych doświadczeń skorzystać dla potrzeb obronności własnego kraju. Nie możemy porzucić tych doświadczeń dla potrzeb obronności własnego kraju!
Posiadamy już technologię tego systemu w zakresie: wykrywania i identyfikacji zagrożeń oraz systemów dowodzenia i przekazywania informacji. Brakuje nam tylko rakiet dalekiego i średniego zasięgu. Rakieta Grom jest podstawowym uzbrojeniem rakietowym bardzo krótkiego zasiegu. Brakuje nam rakiet o dalszym zasięgu, gdyż te technologie nie były nigdy w Polsce rozwijane na wiekszą, przemysłową skalę. Partnerem Bumaru, znanym, europejskim producentem rakiet, które mogłyby być wykorzystane w naszym systemie, jest MBDA.
Obecnie dość często mówi się o obronie przed atakami z powietrza, ale dopiero szczyt i nowa strategia NATO poruszyła kwestię konieczności budowy nowoczesnego, narodowego systemu obrony przeciwlotniczej. Perspektywa użytkowania dotychczas ekploatowanych systemów rakietowych przez najbliższe kilka lat (do roku 2018 – 2020), drogą ich modernizacji, daje możliwość sprawowania obrony przeciwlotniczej kraju. Jednakże z każdym rokiem musi ta sytuacja budzić coraz większą troskę. Dlatego też proponujemy naszą koncepcję przygotowania Tarczy Polski, zdajemy sobie przecież sprawę, że czas jest tutaj ważnym elementem i niczego nie da się zrobić z dnia na dzień. Nawet zakup tak zlożonego systemu, jeśli zapadłaby decyzja, aby go nie produkować w kraju, może trwać kilka lat, gdyż wymaga to: szczegółowego. ustalenia parametrów technicznych, negocjacji, kwestii finansowych i związanych z dyslokacją. Dodatkowo, w kontekście oszczędności w budżecie państwa, plan budowania Tarczy Polski doskonale się w te tendencje wpisuje. Wszystko, co realizujemy w kraju, przynosi dochód do budżetu z tytułu podatków, które wpływają tam z powrotem. Można powiedzieć, że dzięki każdej usłudze, produktowi krajowemu wydatek wraca do budżetu – zwracają się zatem w pewnym sensie wydane pieniądze. Jeśli wydamy 100% środków na taki system za granicą – to wydamy te pieniądze bezpowrotnie. Jeżeli taką samą kwotę wydamy na system realizowany w kraju – to ok. 30% pieniędzy powróci do budżetu państwa w postaci różnego rodzaju podatków, a także powstaną nowe miejsca pracy , zostaną utrzymane kolejne, poprawie ulegnie kondycja gospodarcza przedsiębiorstw całego sektora, który będzie te zadania realizował. Nie wspominając o ewentualnym eksporcie wyrobów opracownych przy okazji tego projektu. W tym projekcie bardzo rozbudowana jest kooperacja sektora obronnego. Realizacja tak złożonego projektu w kraju sprzyja ożywieniu sytuacji gospodarczej, a nie tylko poprawie obronności.
Kraje, które posiadają własny przemysł, starają się go wykorzystać maksymalnie. Oczywiście nie wszystkie kraje produkują swoje rakiety, bo ta technologia jest kapitałochłonna – w sensie inwestycji i rozmachu. Zakładając potrzeby pojedynczego państwa np. takiego jak Polska, na poziomie 300 – 500 sztuk rakiet, w praktyce jest właśnie dolna granica opłacalności uruchomienia produkcji przemysłowej. Natomiast każdy kraj stara się do takiego systemu dodać to, co może sam wyprodukować – np. systemy rozpoznania – by maksymalnie wykorzystać swój potencjał przemysłowy. Polska już sporo zbudowała tym zakresie – użytkowane w kraju dotychczasowe systemy rakietowe pochodzenia rosyjskiego spięte są systemami dowodzenia opracowanymi w Polsce. W związku z tym nie ma przeszkód, by zastąpić efektory (rakiety i środki ogniowe) nowymi, które zostałyby dopięte do naszego systemu.
Tarcza Polski jest to zadanie jak najbardziej nadające się do zrealizowania siłami krajowego przemysłu i potencjału obronnego. Rozwiązania, które chcemy zaproponować i zaaplikować do potrzeb projektu Tarcza Polski, są to wydatki, na które budżet już wydatkował pieniądze poprzez prace badawczo-rozwojowe zlecane przez Ministerstwo Obrony Narodowej. Ich rezultatem są właśnie te wyroby, które chcemy wykorzystać w naszym systemie. W związku z czym marnotrawstem wydaje się zakup nowego sprzętu, gdy wydatkowano już środki na sporą część proponowanego systemu i 60% jego elementów jest już dostępnych w kraju.
Tarcza Polski to podnosi jeszcze jeden bardzo ważny aspekt – kwestię suwerenności. Doświadczenia Polski, jej historia, nakazują mieć na uwadze to, kto może wypływać na ten ważny aspekt i dążyć do pozostawienia sobie dużej niezależności w tym obszarze. Oczywiście, wpisując się jednocześnie w standardy unijne i natowskie. Możemy tego dokonać, bo dysponujemy doświadczeniem i dobrym przemysłem. Mamy rówież kadrę, która jest zdolna to zrealizować. Trzeba pamietać, że wiele elementów systemu Tarczy Polski jest już wprowadzonych, co może stanowić bazę do kolejnych wdrożeń. Sam program pomógłby rozwinąć nie tylko przemysł, ale też i technologie na rzecz sił zbrojnych. Jest to przedsięwzięcie, które ma już wielu entuzjastów.
Reasumując, posiadamy potencjał i partnerów do natychmiastowej realizacji projektu Tarcza Polski. Założenia przyjętej na szczycie w Lizbonie nowej strategii NATO, potwierdzają słuszność proponowanej przez Bumar koncepcji i powinny stanowić dla decydentów impuls do bezzwłocznego przystąpienia do uruchomienia narodowego programu budowy nowoczesnego, przyszłościowego systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej w Polsce.
Marek Borejko
Dyrektor ds. Marketingu
CNPEP RADWAR SA
Grupa Bumar