W związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie artykułami prasowymi dotyczącymi kradzieży technologii wojskowych i dokumentacji prac badawczo-rozwojowych prowadzonych przez spółki Grupy Bumar przy współpracy z MON, zarząd Bumar sp. z o.o. oświadcza, że informacje te nie są prawdziwe, a ich bezkrytyczne publikowanie może przynieść wymierne straty nie tylko dla tysięcy ludzi zatrudnionych w Grupie Bumar, ale i dla interesów ekonomicznych państwa.
Zarząd Bumar wielokrotnie za pośrednictwem mediów informował opinię publiczną
o realizacji projektu, jakim jest wyposażenie armii malezyjskiej w czołg polskiej konstrukcji (PT-91M). Za każdym razem podkreślaliśmy wagę tego projektu i skalę trudności, jaka towarzyszy wdrażaniu do produkcji konstrukcji zgodnej z wymaganiami naszego Klienta. Od powodzenia tego przedsięwzięcia zależy dalsza współpraca
z rządem Malezji i obecność Polski na tamtejszym rynku. Obecnie jesteśmy na etapie ukończenia tego kontraktu. To niezwykle ważny moment. Nie byłoby to możliwe bez wsparcia instytucji państwowych i finansowych, które pomogły nam pokonać liczne trudności na jakie napotkaliśmy.
Dostawy sprzętu i wyposażania gwarantującego bezpieczeństwo państwa i obywateli znacznie różnią się od obrotu produktami powszechnego użytku. Finalnym odbiorcą
jest tu MON, MSWiA, jak również rządy państw importujących. Każdy negatywny sygnał dotyczący dostawcy powoduje natychmiastową reakcję kontrahentów i znaczną rezerwę we wzajemnych relacjach. Przynosi to negatywne skutki finansowe dla firmy, a w skrajnych wypadkach dla niektórych firm zależnych może oznaczać nawet upadek.
Od pewnego czasu w niektórych mediach nasiliła się krytyka tego przedsięwzięcia. Towarzyszy jej szum medialny zniekształcający rzeczywistość. Pragniemy poinformować, że na co dzień współpracujemy ze wszystkimi służbami państwa i instytucjami, w tym z prokuraturą, w celu wyjaśnienia sygnałów o wszelkich, nawet domniemanych nieprawidłowościach w realizacji kontraktów. To w naszym interesie leży jak najszybsze oczyszczenie złej atmosfery wokół kontraktu Bumaru, która nie służy kontaktom z rządem Malezji, tym bardziej, że trwa tam obecnie kampania wyborcza.
Z niesmakiem obserwujemy, jak wciąż ci sami dziennikarze z łatwością wpisują się w koncepcję konkurencji polegającą na dążeniu do wyeliminowania Bumaru z działań na rzecz bezpieczeństwa państwa. Ze zdumieniem stwierdzamy, że dziennikarze ci lansują z góry założoną tezę o nieprawidłowościach w działaniach Grupy Bumar, nie przyjmując do wiadomości argumentów merytorycznych i oficjalnych stanowisk instytucji państwowych, które zaprzeczają tej tezie lub są na etapie ustalania stanu faktycznego. Zaznaczamy tu wyraźnie, że uwagi te nie dotyczą wszystkich pozostałych dziennikarzy, którzy są obiektywni, rzetelni i nawet, jeśli piszą o Grupie Bumar krytycznie, to ich opinie poparte są faktami. Transakcje i umowy handlowe objęte są tajemnicą handlową przedsiębiorstwa i naszych kontrahentów. Wielokrotnie takie informacje mają charakter tajemnicy państwowej. Ich ujawnienie dostarcza wiedzy konkurencji, a kontekst ich przedstawienia podważa zaufanie do Bumaru i uniemożliwia normalne funkcjonowanie na rynkach.
Konieczność zachowania tajemnicy w znacznym stopniu utrudnia nam obronę przed atakami medialnymi. Zarząd Bumar oświadcza, iż podejmuje wszelkie działania umożliwiające mu wywiązanie się z przyjętych zobowiązań wobec swoich partnerów handlowych.
Kamilla WALCZAK Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej Rzecznik Prasowy

















